Rzewuskiej z księciem Teano, jak też nie można by było wymierzyć żadnej na świecie uczty weselnej ilością jaj i kur użytych na królewskim weselu - suknia albowiem monarchini robiona przez rok cały w nadbrzeżnej wsi Beer przez 100 ubogich kobiet miała garnirowanie z koronek w cenie 40 000 złotych polskich, zaś "gustowność deseniu przechodzi wszystko, co kiedy zrobiono w Bruxellf co zaś do jaj i kur - "z okoliczności zaślubin Królowej Wiktorji" skupowano ich mnóstwo nawet... w Belgii. Warto jednak wspomnieć, że choć żadna z oblubienic nie mogła się mierzyć z Wiktorią co do władzy nad mężem, który jako poddany złożyć musiał hołd swej monarchini - żadna nie przeżyła tyle strapień i zażenowania z powodu swego zamęścia co młodziutka królowa, albowiem do parlamentu angielskiego napłynęła prośba robotników z hrabstwa Suffolk, w której oświadczali: "Dowiedzieliśmy się z żalem, iakoby zamierzono Xięciu Albertowi Sasko-Koburgskiemu wyznaczyć 40,000 zł. tygodniowo z naszego zarobku, co nie może być życzeniem Królowej, ale iej złych doradzców (...) Każdy biedny robotnik musi utrzymywać siebie i swoią rodzinę z własnego zarobku; zatem bolesnem byłoby dawać tyle młodemu człowiekowi, przybywaiącemu z tak daleka i niemaiącemu szylinga, a to
— 15 —