zaś duchem czasów napoleońskich, boć spośród czterech świadków - trzech to dawni wojacy z czasów Legionów i Księstwa Warszawskiego, jako że i ojciec panny młodej ze czcią przechowywał swój Krzyż Wojskowy Polski. Czwórka tedy owa, w kolejności nazwisk według aktowego zapisu - to Kazimierz Dziekoński, jenerał brygady byłego wojska polskiego, Kawaler orderów i Legii Honorowej, ojczym znanej nam dobrze Laury z Górskich Czosnowskiej; Benon Benedykt Tykel, niegdyś kapitan wojsk Księstwa Warszawskiego, dziś Referendarz Stanu, ponadto Kawaler orderów i Krzyża Wojskowego Polskiego; Onufry Lewocki, jeneralny wizytator szkół; Józef Paszkowski, pułkownik byłych wojsk polskich. Wobec więc wyżej wymienionych świadków oraz "w obec Rodziny i licznych przyjaciół" pobłogosławił młodych Ojciec Beniamin, Prowincjał Kapucynów, przy czym - jak doniosła nazajutrz prasa - "Kościół był napełniony". Ba, czemu się nie należy i dziwić, zważywszy na ludzką ciekawość, mogącą tu być - zarówno celebrą kapucyńską, jak doborem dostojnych w orszaku gości sowicie, tak jak niegdyś podczas ślubu Tyklów - zaspokojoną. Trudno by nam było dzisiaj ustalić dokładną listę osób zasiadających do weselnego stołu w apartamentach radcostwa Wasilewskich
— 13 —