tameczna z d. 8 b. m. Zawiera artykuł pochwalaiący wiele obiecuiącą grę tego ziomka, który w końcu b. m. udać się ma do Paryża dla wydoskonalenia się pod kierunkiem Szopena".
O czerwcowym koncercie wiedziano pewno u Chopinów już wcześniej, a może już i komisem nowym obarczono Fryderyka, tak przeciec czy inaczej - uciechą było, że miłość do sztuki zwyciężyła, że młodziutki student prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego wybrał uwielbianą przez niego od wczesnych lat dzieciństwa muzykę. Od małości bo uczył go grać na fortepianie ojciec jego, nauczyciel muzyki, potem teorię i harmonię studiował u Franciszka Mireckiego, na ostateczne jednak podjęcie decyzji w wyborze zawodu wpłynął wszak Liszt, który będąc w roku zeszłym w Krakowie - ocenił wysoko możliwości artystowskie Ignacego, czym zarówno zachęcił młodego artystę, jak i ojca usposobił do dania synowi swego przyzwolenia.
Podczas zaś gdy Warszawa podniecona przejazdem artystów operowych włoskich, pod dyrekcją muzyczną pana Quattrini, a ogólną dyrekcją pana Bocca pozostających
— 79 —