przegrywaiący zostaie własnością zwycięzcy. Gdy od zawarcia tego zakładu ani Właściciel nie stawił się, ani Pogoń Budrysa doczekać się w szrankach wyścigowych nie może, co go iuż zniecierpliwiać zaczyna, nie znaiąc miejsca pobytu wspomnionego Właściciela, który zapewne niespodziewanemi przeszkodami dotąd został wstrzymany, wzywam go aby stawił się z Budrysem bezzwłocznie dla rozegrania zakładu opisanego i nie zmuszał mnie do powtórnego powoływania go poimiennie w niniejszym przedmiocie. Warsz: d. 22 Czer: 1843. Wiktor Hr: Ossoliński".
Właścicielem Budrysa był krewniak pani Mikołajowej, wnuczek jej stryjecznej siostry, Julian Czachowski z Czarnego Lasu, niegdyś - jak już wiemy - pensjonarz w domu Chopinów. Sprawa była niebłaha i zawadzała o honor, z ulgą przeto odczytano w prasie z 4 lipca, a odczytano pewno wspólnie, na Podwalu, boć to dzień imienin Józefa Kalasantego (choć bowiem zwyczajem było gości w wilię imienin przyjmować, bliska rodzina jeszcze i w dniu Patrona składała życzenia) - taką oto odpowiedź wyzwanego:
— 75 —