się dwóch wielkich artystów długo pamiętnem będzie dla świadków tej sceny. Skromne ustronie Elsnera, ozdobione portretami wszystkich znakomitych artystów, mieściło wyobrażenie Liszta, zdobne wieńcem laurowym. Dzielność talentu łączyła tu razem dwóch ludzi różnych wiekiem, różnych narodem, łączyła ich jednym węzłem miłości sztuki. Szacunek znamienitego starca miłym był młodemu artyście, poszanowanie wielkiego Liszta rozrzewniało poważnego wiekiem i pracą schylonego, lecz umysłem silnego starca".
Nazajutrz zaś, 7 kwietnia, odczytać można było w Nrze 94 Kurjera Warszawskiego również i wiadomość o "nastąpionej" wizycie Liszta u rodziców Chopina...
"Liszt onegdaj odwiedzaiąc naszego zasłużonego i tyle słynnego Mistrza muzyki Elsnera, ujrzał w iego gabinecie napełnionym wizerunkami najsławniejszych Autorów i Artystów muzycznych, swój wizerunek uwieńczony laurem; odwiedził oraz Ojca sławnego Szopena, którego iest wielbicielem i przyiacielem".
Nie odgadniemy już, jaki był skład wspomnianego przez
— 42 —