F.Chopin sitemap

Codzienna szła w sukurs prawdzie: "Liszt, sławny fortepianista europejski, przybył wczoraj do Warszawy". A więc prawda, święta prawda! Że zaś od dwóch już dni nic nie słyszało się o "naszym gościu... o Komecie", "uważanym" w tutejszym Obserwatorium Astronomicznym, który widny przez tydzień cały w stronie Jerozolimskich rogatek przepadł nagle z dniem 1-ym kwietnia, zaś "być może, że iuż wyniósł się za rogatki tego świata"... - jasnym było, że nawet i należący "do liczby śmiałków" kometa (zbliżył się boć do słońca, jak żaden dotąd i "nie bał się warkoczu swego u promieni słonecznych przysmalić") ustąpił miejsca jednemu z największych na firmamencie sfer muzycznych komecie - "nieporównanemu Lisztowi". Z jakimż też pewno innym, bogatszym w emocje uczuciem słuchali lubownicy muzyki w owym drugim dniu bytności Mistrza jego Fantazji "na tema Roberta Djabła", wykonanej na fortepianie przez pana Sturma na trzecim Poranku muzykalnym w sali koncertowej pałacu Paca. Sam bo Mistrz odpoczywał jeszcze po trudach podróży, zanim też dał się po raz pierwszy usłyszeć publicznie, pragnął najpierw zadosyćuczynić tak prawu grzeczności, jak i może potrzebie serca, 5-go kwietnia tedy odbył dwie wizyty: odwiedził Elsnera i Mikołaja

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 40 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
projekty domów • Pozycjonowanie w google • enc • mega songs F page 20 • Pożyczki gotówkowe
Projektowanie Stron

wiersze wiersze wiersze wiersze testery lan imprezy integracyjne podstawy ekonomii milewski darmowe programy p2p Gollnetschlag Böhmen stal kwasoodporna