Tercet Czeski w składzie, arfista, klarynecista i skrzypek nazwiskiem Renner, "który w 15tym roku swego życia, przez ospę wzroku został pozbawiony i dotąd (ma teraz lat 56) nic nie widzi, a iednak przyiemnie na skrzypcach towarzyszy swoim Kolegom". Z artystów zaś wyższego gradusu - jeszcze w dniach 2-im i 10-ym stycznia podziwiała Warszawa w Teatrze Wielkim wychwalonego w jednym z ogłoszonych na teraz pism Liszta Gustawa Schumanna, fortepianistę, i znakomitego skrzypka Remmersa (pisano także Remers), w dniu 23-im stycznia, w sali koncertowej pałacu Paca, popisywał się fortepianista i razem kompozytor, pan Teodor Wodnicki, który to Wieczór okrasili swym śpiewem pani Józefa z Turowskich Leśkiewiczowa i pan Teichmann... A ponieważ "wszystko postępuie teraz parą nawet widowiska i koncerty" - "nie mylemy się bezwątpienia - mówili Warszawianie - utrzymuiąc, że sława dwóch Artystów teraz u nas bawiących także parą strzeli w świecie muzycznym". Słowa te odnosiły się do bawiących w przejeździe do Petersburga pierwszego fortepianisty Królowej - Wdowy angielskiej 25-letniego kompozytora Henryka Litolff, a "iest to Jowisz piorunuiący na fortepjanie" - oraz skrzypka-wirtuoza, ucznia Beriota, Ferdynanda Cellier, którego gra "iest klasyczną, wolną
— 27 —