Berlinie, z której to stolicy na pewno już do Poznania pośpieszy. Czekała więc Warszawa na Liszta, a jednocześnie kierowała swe myśli ku Chopinowi, bowiem równo na dzień przed nadejściem poznańskiej wiadomości - ogłosił Kurjer Warszawski w numerze 48 z dnia 19 lutego, w dziale "Rozmaitości", co następuje:
"Franciszek [!] Chopin (Szopę). Przytaczamy tu wstęp o ziomku naszym ienjalnym Szopenie z pisma niemieckiego: Neue musikal Zeitschrift. < Szopą iest najpoetyczniejszym zjawiskiem nowszej epoki muzycznej. Prawda, że powierzchownie zmienił się, wiekiem spoważniał, fizycznie na siłach opadł, ale święty ogień poezji w nadwątlonem ciele dojrzałego Męża z takąż siłą i iasnością płonie, z iaką pałał w 20sto letnim młodzieńcu. Szopą uiścił obecnie to, co iako myśl tlało i żarzyło się w młodocianem iego sercu, co go od samego początku iego artystowstwa ożywiało. I iakże powziął swe zadanie? Bez wrzawy i ostentacji, cicho i samotnie, iak kwiatek rosnący obok drogi, krzepi znużone oko wędrownika, skromną swych barw pięknością. I Szopena burze ostatnich czasów dotknęły, lecz świętego płomienia w piersi iego nie zagasiły. I on wejrzał w
— 25 —