Turowską i młodego Wasilewskiego, brata Pauliny z Wasilewskich Benonowej Tyklowej, krewniaka Laury Czosnowskiej; a oboje śpiewacy "kontenci, zadowoleni, zachwyceni", choć ile to ambarasu miał Fryderyk z decydywą panny w doborze mistrza do śpiewu; "a pretensja dziwna do figurowania miasto Viardot Garcia" - jak dowiadujemy się z listu Ludwiki. A w czerwcu tegoż samego 1842 roku list do Frycka od Elsnera, list polecający, a "Oddawcy tegoż"... to Konstancja z Damsów (ba, należała do grona nauczycieli talentów w Aleksandryjskim Instytucie Wychowania Panien) i Roman Turczynowiczowie9, "tancerze naszego teatru, dzieci - przypomina Elsner - Tobie jeszcze znanego p. Damse, artysty dramatycznego i bardzo użytecznego i nawet obfitego kompozytora muzyki przy naszych teatrach, który mnie prosił o rekomendację dla nich do Ciebie, do twego serca i.t.d. podczas ich pobytu w Paryżu, czekając w tym momencie na to przy mnie, w pokoju moim". I od siebie jeszcze, na dowód czułości i przyjaźni dla Fryderyka - prześle stary profesor do Paryża swoje Ave Maria. A że na list Elsnera czekał w jego stancji ojciec tancerzy, więc i on się dopisze, i on odniesie się do zacności Fryderyka, wierząc, że pomimo sławy serce jego "zachowało pamięć dawnych znajomych".
— 10 —