F.Chopin sitemap

i Augustyna od pierwszej chwili uprzedzili się do niej, za czym poszło, że nią zaczęli dokuczać Chopinowi. Stąd gdy wyjechała z powrotem do Paryża, czule żegnana przez Chopina, zaczęto sobie stroić żarciki na jej temat, co kilka razy tak już dojadło Chopinowi, że wybuchł gniewem, co znowu doprowadziło do niemiłej wymiany słów z panią Sand. Wszystko to w najwyższym stopniu denerwowało Chopina, tak że musiał używać wielkiej siły woli, żeby panować nad sobą, żeby się nie dać wytrącić z równowagi i spokoju (niestety, spokój ten kosztował go niemało), słowem, żeby nie doprowadzić do jakiejś poważniejszej scysji. Hamował się więc, ale w nim burzyło się wszystko. Pozwalał się tego domyślać następujący wyjątek z jego listu do rodziny, gdzie tak pisał o tym całym zajściu: "Pisałem Wam o Lorce. Jakkolwiek grzeczni tu byli dla niej, po jej wyjeździe nie z wielkim sercem zostali. Kuzynce się nie podobała, a więc i synowi; stąd żarciki, z żarcików grubiaństwa, a ponieważ mi się to nie podobało, więc ani już mowy o niej nie ma. Trzeba było takiej poczciwej duszy, jak Ludwika, żeby po sobie dobrą pamięć u wszystkich zostawić tutaj. Pani domu przy Lorce nieraz mi powiedziała: Votre soeur vaut cent loix mieux que Vous. Na

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 88 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
projekty domów • hodowla kotów syberyjskich • dc++ • informacje ekonomicznemiczne • Pozycjonowanie w google
odżywki matki pszczele szkoły językowe warszawa Biuro tłumaczeń Poznań

wiersze Słownik E-dict do ściągniecia bielizna PicasSo2 analiza finansowa leki hotele gdańsk dtvp.pl