F.Chopin sitemap

1846 roku. W końcu maja, gdy rękopis świeżo ukończonej Lukrecji Floriani znalazł się już w biurku redaktora "Le Courrier Français", przeniósł się Chopin z panią Sand i jej rodziną na całe lato do Nohant. Wyczerpany zimą, na świeżym powietrzu szybko zaczął przychodzić do siebie, co mu w tym roku przychodziło o tyle łatwiej, że lato było nadzwyczaj pogodne, ciepłe, słoneczne. Jakoż pod względem fizycznym czuł się wyjątkowo dobrze. "Tutaj tak piękne lato było - pisał 11 października do rodziny - jak już dawno nie pamiętają, a chociaż nie bardzo żyzny rok i w wielu okolicach trwożą się o zimę, tutaj się nie skarżą, bo winozbiór nadzwyczaj piękny; a w Burgunda jeszcze piękniejszy aniżeli w roku 181, co się tyczy qualité, nie quantité. Wczoraj Pani domu tutaj konfitury robiła z winogron aleksandryjskimi zwanych. Są to duże bardzo grona, formy muscat, ale które w tym klimacie niezupełnie dojrzewają i dlatego przedziwne na konfitury. Ale z innych owoców niewiele co się urodziło. Liści za to dużo, zielono jeszcze bardzo i kwiatów dużo." Nieszczęście chciało, że stosunki panujące w Nohant tego lata w niczym nie przypominały cudnej pogody w naturze. Albowiem zaprzeczyć się nie dało, że pod tym względem zapanowała atmosfera w domu

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 82 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
italux • kwiaty • cukiernia • konta osobiste • kulturystyka
rum Tarnów

wiersze wiersze wiersze wiersze wiersze serwery vps kredyty mieszkaniowe