F.Chopin sitemap

sobie nic romansowego; tło ich było zbyt proste i poważne, żebyśmy mieli mieć kiedykolwiek sposobności do sporu jakiego między sobą. Nigdyśmy sobie nawzajem nie czynili wyrzutów".

 

W wyznaniu tym, pisanym w kilka lat po Lukrecji Floriani, jest dużo prawdy, jak nie brak i ustępów słabych, które można zaatakować i zakwestionować. Najsłabszym jest ten, gdzie pani Sand utrzymuje, że Chopinowi, który codziennie odczytywał leżący na jej biurku rękopis Lukrecji Floriani, ani przez myśl nie przeszło mieć jakieś domysły w tym względzie, jemu, który był tak podejrzliwym! Tu pani Sand albo jest bardzo naiwną, albo nią jest umyślnie; przypuścić bowiem, że Chopin nie poznał się w postaci księcia Karola, zakrawa na naiwność tendencyjną. Bo jeśli zaprzeczyć się nie da, że każdy przy czytaniu Lukrecji Floriani, o ile ma jaką taką znajomość kwestii, domyśla się od razu, że książę Karol to Chopin, tak samo jak w Lukrecji od razu poznaje samą panią Sand, to o ile to łatwiej musiało przyjść Chopinowi samemu, który przy czytaniu tej powieści widział jeszcze mnóstwo rysów i szczegółów, których nie dostrzega zwykły czytelnik, a które pani Sand

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 69 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
projekty domów • Pozycjonowanie w google • ogłoszenia nieruchomości w Poznaniu • torby i futerały • Rusztowania
praca sejfy Samochody Tłumaczenia Symultanicz

wiersze wiersze wiersze wiersze wiersze Wygładzanie zmarszczek