świetnie się wywiązała ze swego zadania. Toteż kto chce wniknąć w najskrytsze tajniki duszy Chopina jako człowieka, ten winien studiować sumiennie Lukrecję Floriani, gdzie skomplikowana i wyrafinowana psychika genialnego twórcy Preludiów odbija się jak w zwierciedle. Nie jest to jednak zwierciadło wklęsłe, wypaczające prawdziwe rysy, ale zwierciadło dokładne, wiernie odbijające prawdę. Jedyny poważny zarzut, jaki można uczynić pani Sand z powodu Lukrecji Floriani, to, że w swych pamiętnikach starała się przeczyć temu, jakoby malując postać księcia Karola, kreśliła wizerunek Chopina. Oto odnośny ustęp z jej Histoire de ma vie: "Mówiono, że w jednym z mych romansów skopiowałam charakter Chopina z jak najściślejszą dokładnością, lecz omylono się, poznając go niby w mym księciu Karolu. Nawet Liszt w swej książce o Chopinie, cokolwiek przesadnej co do stylu, ale pełnej wybornych myśli i pięknych spostrzeżeń, omylił się w dobrej wierze. Skreśliłam w księciu Karolu charakter człowieka w swej naturze zdeterminowanego, wyłącznego w uczuciach, wyłącznego w wymaganiach. Takim Chopin nigdy nie był... Chopin był zespoleniem tych wzniosłych sprzeczności z sobą na pozór niezgodnych, które jeden tylko Bóg
— 67 —