miłosierdzia, młody książę jeszcze bardziej rozpłomienił się w swym uczuciu dla swej ponętnej garde-malade, a że w tym samym czasie i ona zapłonęła miłością ku niemu, więc gdy wyzdrowiał, została jego kochanką. Przez pierwszy miesiąc, pod nieobecność hrabiego Albani, który tymczasem bawił w Wenecji, kochankowie upajali się bezwzględnym szczęściem; po miesiącu jednak, gdy wrócił przyjaciel i powiernik księcia, ten ostatni zaczął się stawać nieznośnym, chorobliwie podejrzliwym i zazdrosnym, tak że niebawem Lukrecja zaczęła się zrażać do niego, zmęczona i wyczerpana jego nieustannymi podejrzeniami, jego zazdrością, rozciągającą się nie tylko do teraźniejszości, ale do przeszłości i przyszłości. Hrabia Albani, o którego książę Karol również bywał zazdrosnym chwilami, doradzał rozejście się, słowem, zerwanie tego stosunku, który stał się wzajemnym udręczeniem dla obu stron, lecz młody książę ani chciał słyszeć o tym, myśląc raczej o poślubieniu Lukrecji, o czym znów ona słyszeć nie chciała. Tak upłynęło lat dziesięć, przez które zakochany książę Karol zamęczał swą kochankę, a ona nie miała dość siły woli, żeby się wyzwolić z tej fatalnej
— 64 —