który otrzymywał z Warszawy, zbliżał go do nich, przenosił w ich atmosferę rodzinną, łagodził uczucie tęsknoty. Nawet
Przy tej sposobności - choć o tym mowa będzie dopiero za chwilę - już na tym miejscu należy nadmienić, że właśnie w tym samym czasie, gdy wysyłała niniejszy list do siostry Chopina, pani Sand pisała Lukrecją Floriani, co ma swoje wielkie znaczenie, a o czym wypadnie pamiętać, gdy będzie mowa o tym romansie...
"Droga i ukochana Ludwiko. Jakaś Ty dobra, że mnie kochasz, ja też Cię kocham z całej duszy. Milszy mi jest mój paryski pokój od czasu, gdyś Ty w nim mieszkała, i nie mogę się wyrzec marzenia, że znów w nim zamieszkasz. Drogi nasz mały wielce był zmęczony przez ostrą zimę, która się tutaj tak przeciągnęła, ale odkąd nastała ładna pogoda, całkiem odmłodnial i odżył. Dwa tygodnie ciepła więcej mu dopomogły niż wszystkie lekarstwa. Zdrowie jego jest uzależnione od stanu pogody, myślę więc poważnie, jeżeli mi się uda zarobić tego lata dużo pieniędzy na podróżowanie z
— 57 —