F.Chopin sitemap

Roztropne to zdanie pani Justyny podzielał również i Chopin. Jakkolwiek marzył o tym, aby móc zobaczyć się z matką, którą kochał do ubóstwienia, która według pani Sand była jego "jedyną prawdziwą miłością na ziemi", to jednak rozumiał doskonale, że taka podróż z Warszawy do Paryża i z Paryża do Warszawy w jej wieku, przy słabym zdrowiu, była ryzykiem, na które narażać ją, nie oglądając się na nic, byłoby dowodem egoizmu raczej niż miłości. Dlatego też, pisząc do Jędrzejewiczów, nie wahał się napisać otwarcie, że ma pewne wątpliwości co do tej matczynej podróży, a jeśli poczciwe matczysko ucieka się do niewinnych wybiegów, żeby mu nie odbierać nadziei, to on rozumie zacną intencję tej dyplomacji względem niego. "Bawi się Mameczka ze swoim wybiegiem. Szczerze jednakże powiem, że nie znając jej teraźniejszego zdrowia, na zimę z jej reumatyzmami nie śmiem bardzo nalegać. Do Waszej to mądrości moją całą uciechę zostawiam, ale protestuję przeciwko wszelkim wybiegom moją całą duszą. Zresztą jakby tu Mameczka była cierpiącą, a i ja cierpiący, to Izabela przyjedzie nas oboje pielęgnować, po Izabelę mąż, a po nich Wy; Zuzia z panią Lutyńską będą gospodarować. Voila tout."

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 51 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
projekty domów • mega songs F page 20 • hodowla kotów syberyjskich • regeneracja wierteł diamentowych • projekty domów murator
mieszkania szczecin

wiersze wiersze wiersze wiersze wiersze programy biurowe Kieszenie HDD Emerytura Kitesurfing wiadomości