F.Chopin sitemap

Tak przeszła wiosna. W maju zmarł słynny publicysta i republikanin, (redaktor republikańsko-demokratycznej "La Réforme", a wielki przyjaciel pani Sand, Godefroy Cavaignac. Śmierć jego w kwiecie wieku, bo w 44 roku życia zaledwie, była wielkim ciosem dla stronnictwa republikańskiego, które mu też urządziło wspaniały, demonstracyjny pogrzeb, jakiego Paryż nie pamiętał, a prócz tego była osobistym ciosem dla pani Sand, która zmarłego darzyła całkiem wyjątkową sympatią. Chopin również lubił go bardzo, choćby dlatego, że Cavaignac, bardzo muzykalny z natury, przepadał za jego muzyką, uwielbiał go jako pianistę i kompozytora, czuł się wniebowziętym po prostu, gdy mógł go słyszeć grającego, co oczywiście wobec jego przyjaźni z panią Sand zdarzało mu się dość często. W ostatniej chorobie, gdy już czuł zbliżającą się śmierć, wyraził życzenie, żeby jeszcze mógł usłyszeć Chopina. Louis Blanc, któremu powiedział o tym, przyrzekł mu, że o ile lekarz nie sprzeciwi się temu, on przyprowadzi wielkiego muzyka, by spełnił jego artystyczne pragnienie. Jakoż stało mu się zadość. Sprowadzony przez Bianca Chopin zjawił się u łoża Cavaignaca, a gdy do jego sypialni wtoczono stary domowy fortepian, zaczął

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 5 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
Centrum danych • Rusztowania • polityka video • projekty domów • Domy w Konstancinie
sejfy konski targ kursy językowe szkolenia bhp Domy Szczecin

wiersze wiersze krzesła biurowe apteka internetowa szkolenia i doradztwo november archive Szkoly jezykowe ursynow OFE