Dla mojej chrzestnej muszę coś znaleźć; a tymczasem mój chrzestny nic nie będzie miał tego roku, ale też dlaczego tak daleko! Rad bym mu kiedy sukcesję jaką tęgą zostawić, ale to jakoś nie bardzo w mojej naturze. Pomyślę kiedy, jak się położę, a spać nie będę mógł."
II
W ciągu roku 1846, który zaczął we względnie niezłym zdrowiu, spodziewał się Chopin zobaczyć matkę swoją w Paryżu i nacieszyć się nią tu przez czas dłuższy. Miała ją przywieźć z Warszawy swoim powozem księżna Obreskow, wracając z Petersburga. W kwestii tej tak pisał Chopin do swych najbliższych jeszcze z Nohant: "Tej jesieni ma być, przejeżdżając, u Was wielce lubiąca muzykę i bardzo dla mnie z wielkim dobrym sercem princesse Obreskow, która mi ma przywieźć w swoim powozie wracając Mameczkę, a po nią na wiosnę przyszłą trzeba będzie, żebyście córki i zięciowie, i wnuczęta przyjechali. Doprawdy, że bardzo kochana dla mnie ta pani i ze szczerością największą; zresztą musiałem dawniej Wam już o jej grzeczności dla mnie
— 47 —
Polecamy: