czułe pozdrowienie opatrzył Chopin, zaraz obok, następującym, wysoce znamiennym komentarzem: "Nie chciano puścić listu bez słówka. Tacy kochani (piszę w liczbie mnogiej, bo za wszystkich są tacy)". Za wszystkich? Miałożby to oznaczać, że jednak nie wszyscy w Nohant byli dlań tacy dobrzy i kochani jak sama "Pani domu"? Innego wniosku niepodobna było wyciągnąć z tych znaczących słów...
Co pewna, że pani Sand, gdy jej w ciągu października wypadło odpisać na list Ludwiki, pisała o Fryderyku w taki sposób, z takim serdecznym ciepłem, że rodzona matka nie potrafiłaby się zdobyć na większą czułość w słowach:
Chere amie. Je Vous aime, aimez-moi toujours. Notre cher Frédéric ne va pas mal et l'automne est superbe, apres ce déplorable été qu'il a pourtant supporté assez bien. Nous parlons de Vous. Ah, que nous serions heureux si Vous pouviez venir ici touts les ans! et si nous avions Vos entants pour les chérir et les caresser a toute heure! Il laut bien du courage pour vivre ainsi loin les uns des autres et on s'habitue a ne voir le ciel que sous l'aspect
— 22 —