ściany, tam gdzie była sofka ze stolikiem, przy którym często Ludwika moje pantofle haftowała, a pani domu nad czym innym pracowała. Na środku stoi biurko, na którym piszę, na lewo leży kilka moich papierów muzycznych, pan Thiers i poezje, z których wąsik [tj. Bohdana Zaleskiego]; na prawo Cherubini; przede mną ów repetier, coście mi go przysłali, w swoim ekranie (4-ta godzina); róże i gwoździki, pióra i kawałek laku jeszcze po Kalasantym. Jestem zawsze jedną nogą u was, drugą nogą w pokoju obok, gdzie Pani domu pracuje, a wcale nie u siebie w ten moment, tylko jak zwykle w jakiejś dziwnej przestrzeni. Są to zapewne owe espaces imaginaires, ale ja się tego nie wstydzę; wszakże to u nas się uległo przysłowie, że przez imaginację pojechał na koronację, a ja prawdziwy ślepy Mazur. Toteż nie widząc daleko, napisałem nowe trzy mazurki, które zapewne wyjdą w Berlinie, bo mię o nie bardzo prosi jeden mój znajomy, poczciwy chłopiec, uczony muzykant, SI ein, którego ojciec zakłada skład muzyczny."
Oprócz tych trzech mazurków, którymi były Mazurki opus 59, a-moll, As-dur i łis-moll, skomponował Chopin przez to lato Barkarolę, Sonatą z wiolonczelą,
— 11 —