Czartoryskich, a których monarchiczno-klerykalne przekonania były biegunowo przeciwne głoszonym przez nią.
Ta różnica przekonań politycznych, społecznych i religijnych, choć to może zakrawać na paradoks, wywarła w chwili przełomowej, mianowicie w przeciągu czasu od lipca 1847 do marca 1848 roku, wpływ decydujący, wpływ, który udaremnił i sparaliżował wszelkie usiłowania ze strony pani Sand i jej oddanych "dobrych serc", ażeby chwilowo przerwany - nie zerwany - stosunek z Chopinem nawiązać. O tym zaś, co ci przyjaciele Chopina, których pani Sand zbyt surowo posądzała o "złe serca", myśleli o jego związku z autorką Lukrecji Floriani, świadczy na przykład artykuł Stanisława Kożmiana, który w tej kwestii pisał w taki sposób: "Związek jego z panią George Sand był nadto głośnym, zbyt wiele boleści sprawiał jego najszczerszym przyjaciołom, byśmy mogli bez wzmianki go pominąć. Ani uwielbienie dla geniusza, ani cześć dla pamięci szlachetnego człowieka nie powinny zaślepiać aż do pobłażania i zamilczania zboczeń, które w pospolitych ludziach tak surowo się potępia. Głęboko przy tym żałować wypada, że tak
— 64 —