F.Chopin sitemap

większą siłą powraca w godzinach następnych, ponura i przejmująca. Mimo to zwalczam ją nieustannie, a jeśli nie spodziewam się zwycięstwa, które by się zasadzało na całkowitym znieczuleniu, to przynajmniej osiągnę tyle, że życie stanie mi się znośne, że prawie nie będę chora, że mi wróci ochota do pracy, że nie będę się wydawała wzburzoną. Odzyskałam już spokój i wesołość zewnętrzną, tak potrzebne dla otoczenia, i wszystko zdaje się iść normalnym trybem.

 

Że to zerwanie z Chopinem, zerwanie, którego ona sobie nie życzyła bynajmniej, a które choć nie ujawniło się żadną dramatyczną sceną końcową, jednak już w lipcu 1847 roku było faktem dokonanym, istotnie było najboleśniejszym przejściem, jakiego pani Sand doświadczyła w swym dotychczasowym życiu, boleśniejszym znacznie aniżeli zerwanie z Mussetem, jak tego dowodzi jeden z końcowych ustępów jej Histoire de ma vie, skreślony 14 czerwca 1855 roku, w którym znakomita autorka tak pisze o sobie: "Życie moje, dwa razy wstrząśnięte do głębi: w roku 1847 i w 1855, mimo to broniło się powabowi śmierci, a serce moje, dwukrotnie złamane, sto razy dotknięte, broniło się przed

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 62 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
projekty domów • regeneracja wierteł diamentowych • Domy w Konstancinie • cukiernia • informacje ekonomicznemiczne
expekt.com karate kyokushin Mikrobusy Warszawa gry java k700i

wiersze wiersze wiersze Kredyty Gotówkowe lista koparka, ładowarka