F.Chopin sitemap

Chopina, właściwe i niewątpliwie miał słuszność pod tym względem.

 

Niestety, list jego, w ten sposób stawiający kwestię, zrobił najgorsze wrażenie na pani Sand: uważała, że Chopin wziął "stronę zięcia", że zamiast solidaryzować się z nią sprzyjał Clésingerom, sprzymierzał się i sympatyzował z nimi. A ponieważ wcale nie jest wykluczone, że w swym liście wcale nie obiecywał zastosować się do kategorycznego żądania pani Sand, by w Paryżu nie przyjął Clesingerów, ani obiecywał zastosować się do jej życzenia, by w Nohant zachować "milczenie o córce", więc pani Sand nic mu nie odpisała na ten Ust. A że i on nie pisał również, więc w ten sposób skończyła się korespondencja.

 

Naturalnie, że nie otrzymawszy żadnego listu od pani Sand, by pomimo wszystkiego przyjeżdżał do Nohant, zdecydował się spędzić lato w Paryżu. Równało się to wielkiemu poświęceniu z jego strony, poświęceniu, które musiał opłacić kosztem zdrowia. Pod tym względem za mało okazał się egoistą. W jego obecnym położeniu, po ostatniej chorobie, która go strasznie wyczerpała

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 53 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
projekty domów • projekty domów murator • Urodziłem się, aby grać • kwiaty • kulturystyka
gotówka na mieszkanie słownik krzyżówkowicza markowa odzież

wiersze tworzenie stron www Prezent dla syna suknia ślubna brzozowica