F.Chopin sitemap

samym nie obraziłby autorytetu matki. Był to co najmniej nietakt. Chopin, jej zdaniem, powinien wiedzieć, że skoro ona postąpiła tak, a nie inaczej, to z pewnością wiedziała dobrze, dlaczego postąpiła w ten sposób, a nie inny: skoro uznała, że Solange nie potrzebuje jego powozem jechać do Paryża, i tym samym wzięła na siebie odpowiedzialność za jej zdrowie (bo przecież wiedziała o jej odmiennym stanie), to jego obowiązkiem było nie sprzeciwiać się jej, nie kasować jej stanowczego zakazu, ale liczyć się z nim, brać go w rachubę, a nie przechodzić nad nim do porządku. Równało się to zniewadze dla niej, bo było lekceważeniem jej i jej postanowień. Na to nie zasłużyła sobie, a przede wszystkim nie życzyła sobie, by się z nią nie liczono dostatecznie. Tyle powagi chciała mieć dla swego... gościa, któremu w każdym razie nie było wolno uchybiać jej powadze, a zwłaszcza osłabiać jej powagi wobec dzieci, wobec niewdzięcznej córki. Tego jej było za wiele.

 

W tym duchu też napisała obszerny list do Chopina, a ponieważ wiedziała, że Clésingerowie, którym zabroniła przekraczać próg swego domu, jechali do

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 50 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
projekty domów • polityka video • kwiaty • kulturystyka • italux
do łazienki przeprowadzki projektowanie wnętrz

wiersze wiersze wiersze wiersze wiersze sprężarki