się cierpiąca. Pośpieszam oddać Pani powóz mój do Jej dyspozycji. Napisałem w tej kwestii do matki Pani. Miej Pani baczenie na siebie. Stary Pani przyjaciel
Środa. Ch.
Pani Sand natychmiast spełniła życzenie Chopina, ale się uczuła dotkniętą tym jego listem. Nie przypuszczała, że zachowa się w ten sposób, że weźmie stronę Solange, że wystąpi przeciwko niej, że nie będzie się liczył z tym, co ona uznała za właściwe. Skoro ona odmówiła jego powozu, to on nie powinien czynić jej na przekór. Skoro ona odmówiła córce, to on mógł odmówić przyjaciółce. Ona jeżeli odmówiła wydania powozu, to dlatego przede wszystkim, że nie chciała, by nim jechał Clésinger, a zresztą mniejsza o pobudki, którymi się powodowała w danym razie; dość, że odmówiła. Tymczasem on, niwecząc jej odmowę, tym samym osłabił jej powagę wobec córki, wobec zięcia. Skoro mu zależało na tym, by cierpiąca Solange nie odbywała podróży dyliżansem pocztowym, mógł jej przysłać do La Châtre pierwszy lepszy powóz z Paryża, czym by jej wyświadczył przyjacielską usługę, ale tym
— 49 —