samego, ale mimo to poczuwam się do obowiązku wdzięczności. Jakże mi boleśnie, że to mnie spotyka właśnie teraz. Zaiste, zbyt wiele utrapień na raz. O, gdybym była otrzymała wiadomość o niebezpieczeństwie, w jakim się znajdował, rychlej od zapewnienia, że niebezpieczeństwo minęło, byłabym odeszła od rozumu. On nie wie o tym, że mi o tym doniesiono; widocznie pragnie, żeby wszystko przede mną ukrywano, szczególnie dlatego, że zna troski, które mnie obecnie trapią. Wczoraj do mnie pisał, jak gdyby nic nie zaszło, a ja mu odpisałam, jakbym o niczym nie wiedziała. Nie powiadaj mu Pan przeto, że piszę do Ciebie i że przez godzin 24 niezmiernie cierpiałam. Grzymała pisze mi tyle dobrego o Panu, sławiąc ofiarność i poświęcenie, z którym zastępowaliście mnie wszyscy przy nim, a mianowicie Pan; winnam Panu przeto oświadczyć, że wiem o tym dobrze i że moje serce Ci za to będzie zobowiązane rzetelnie i na wieki. Do rychłego zobaczenia, drogie dziecię, przyjmij me macierzyńskie błogosławieństwo. Oby ono Ci tyle szczęścia przyniosło, ile go pragnę dla Ciebie.
George Sand
— 31 —