wszystkiego, znając drażliwy charakter Chopina, pani Sand jasno zdawała Sobie sprawę, ale dlatego właśnie, że tak dobrze znała Chopina, uznała za właściwe, by mu donieść o wszystkim wtedy dopiero, gdy już na nowe rady i pertraktacje będzie za późno. Chodziło o to, żeby się pogodził z faktem dokonanym, żeby nie komplikował sprawy, która przede wszystkim nie cierpiała zwłoki...
W tym przeświadczeniu napisała pani Sand dwa listy do dwu serdecznych przyjaciół Chopina, do Gutmanna i Grzymały, licząc na to, że odpowiednio będą wpływali na Fryderyka, gdyby tego zachodziła potrzeba, że mu będą starali się wytłumaczyć to, czego ona dla wielu powodów poruszać nie mogła, a przede wszystkim nie chciała, ile że kwestia była zbyt drażliwa.
List do Gutmanna, datowany z Nohant dnia 12 maja 1847, brzmiał, jak następuje:
Dzięki, mój poczciwy Gutmannie, dzięki z głębi serca za przedziwną opiekę, którą go otaczasz. Wiem dobrze, że tego nie czynisz dla mnie, lecz dla niego, dla siebie
— 30 —