młodzieńcem, niebawem miała się pomścić na nim, na razie jednak, w ciągu pierwszych tygodni wspólnego pobytu w Paryżu, wszystko szło jak najlepiej, a Chopin, obserwujący tę narzeczeńską idyllę, szczerze się cieszył przyszłym szczęściem swej ulubienicy .
W ten sposób minęła pierwsza połowa lutego, gdy nagle złowrogie chmury zaczęły się gromadzić nad głową Fernanda, pierwszym zaś, który na to zwrócił uwagę, który przeczuł grożącą katastrofę, był Chopin. "Ekspozycja tegoroczna obrazów i rzeźby - pisał na początku kwietnia do swoich - od kilku dni zaczęta, ale nie masz nic bardzo ważnego mistrzów znanych, tylko nowe talenta się prawdziwe znalazły, to jest rzeźbiarz, który dopiero drugi rok na wystawę daje, zowie się C l é s i n g e r, i malarz Couture, którego obraz ogromny, wystawiający biesiadę rzymską w czasie dekadencji rzymskiej, zwraca uwagę wszystkich. Nazwisko rzeźbiarza pamiętajcie, często o nim wam pisać będę, bo był pani Sand prezentowany, przed jej wyjazdem zrobił jej biust i biust Solange; wszyscy admirują to nadzwyczaj, zapewne na przyszły rok wystawione będą." Tymczasem od chwili poznania się z Clésingerem, który już od roku 1846
— 2 —