O liście tym, jak i o poprzednim, napisała Solange także i do Chopina, on zaś, dowiedziawszy się o tym, bardzo był kontent, że stosunek matki z córką zaczyna się poprawiać, a pisząc do Solange dnia 22 marca, nieomieszkał temu swojemu zadowoleniu dać odpowiedniego wyrazu. Je suis heureux - pisał między innymi - des bonnes lettres que Madame votre mere Vous a écrites.
W trzy dni później, dnia 25 marca, zjechała Solange do Paryża, gdzie już od kilkunastu dni bawiła także pani Sand, bardzo silnie zaangażowana w rewolucyjnej walce politycznej. Jakoż powoli zaczęło przychodzić do zbliżenia między matką a córką. Widywały się raz po raz, a ponieważ Solange mieszkała w Chaillot u państwa Bascans, więc co kilka dni pisywały do siebie. Jednocześnie pani Sand, pozostając w bliskich stosunkach z Karolem Blanc, ówczesnym ministrem sztuk pięknych, starała się o zamówienia dla Clésingera, z którym już pogodziła się tak dalece, że nawet bywała W jego pracowni, ażeby oglądać prace, które robił dla ministerstwa. Chopin, z którym Clésingerowie widywali się dość często, bardzo się cieszył z tak pomyślnego
— 123 —