Było to jego ostatnie widzenie się z panią Sand. Odtąd nie widzieli się nigdy, jakkolwiek autorka Lukrecji Floriani na każde wezwanie była gotowa wrócić do niego, pogodzić się z nim, nawiązać dawny stosunek przyjaźni.
Całe to spotkanie się swoje z panią Sand opisał Chopin nazajutrz w obszernym liście do Solange, przy czym zakomunikował jej jeszcze i następującą wiązankę wiadomości: "Matka Pani, jak to mówił Boccage Grzymale, bawi tu od kilku dni. Mieszka u Maurycego, rue Condé 8, koło Luxemburgu. Stołuje się u Pinsona (w restauracji gdzieśmy to raz byli z Delatouchem); tam też przyjmuje odwiedziny przyjaciół, tam też zaprosiła wczoraj Combesa, zapowiadając mu, że wkrótce wyjeżdża do Nohant. Jestem przekonany, że w Nohant czeka na nią list od Pani.
Zdrowie jej zdaje się nie pozostawiać nic do życzenia. Przypuszczam, że musi być uszczęśliwioną triumfem idei republikańskich i że wiadomość, którą jej wczoraj zakomunikowałem, jeszcze powiększyła jej szczęście. Spokój trwa w dalszym ciągu. Mallefilla nie ma już w
— 113 —