Widocznie, że zdarzały się chwile, kiedy i Konstancji ciążyła ta miłość Fryderyka, że niekiedy pragnęła uwolnić się od niej. Co mogło być tego powodem? Były to skutki nierównego i nerwowego usposobienia Chopina, który pod wpływem rozigranych nerwów, a szczególniej pod wpływem zazdrości, nieraz bywał męczącym i nieznośnym, niesprawiedliwym i przykrym "fantastą", który gdy się uspokoił i ochłonął, żałował swego uniesienia i grymasów, umiał przepraszać i przebłagać, ale niezależnie od tego był skory do najpotworniejszych przywidzeń, posądzeń i podejrzeń, co zeń nie zawsze czyniło przyjemnego niewolnika i kochanka. Kapryśny jak kobieta, rozkapryszony jak dziecko, a zepsuty i rozpieszczony przez ludzi .- był nadzwyczajnym egoistą w swojej miłości, nadzwyczaj bezwzględny i niewyrozumiały w swych uroszczeniach, co oczywiście spotykało się nie zawsze z pokorną uległością po stronie przeciwnej, lecz wywoływało opozycję, chęć wyzwolenia się spod tej despotycznej i dręczącej miłości.
Tymczasem wypadki toczyły się zwykłą koleją, a Warszawę czekał cały szereg dni wyjątkowych i
— 185 —