F.Chopin sitemap

jedna jaśniej płonie, Jaśniej wymruga ku mnie.

 

Tyżeś to z chorowodu W mej duszy rozśpiewanie, Jak ongi, jak za młodu, Wsłuchujesz się, Stefanie!

 

Wspominasz bodaj noce, Gdy na Powiślu sami, Bywało, tam w pomroce Polujem za pieśniami.

 

Stefanie, serce mdleje... Warszawscy dwaj muzycy, Tych nocy czarodzieje, Szopenek i Maurycy...

 

Byłyć to sławne gody! Muzycy i wieszczowie Od zdroju żywej wody Ku Polsce wiali zdrowie!

 

O tych "sławnych godach" uświetnionych muzyką Chopina i Mochnackiego tak opowiada zaprzyjaźniony z nimi Bohdan Zaleski: "Ze Stefanem Witwickim często gościliśmy to u Fryderyka, to u Maurycego, przysłuchując się ich popisom. Chopin wtedy wesoły, młodziuchny, którego też wszyscy zwaliśmy Szopenkiem, wygrywał przed nami cudne swe utwory. Genialnego umysłu, bystry, dowcipny a czuły, igrał ze sztuką, panował nad nią, oczarowywał słuchaczów samorodną bujnością polskiego rytmu swego i

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 174 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
sprzęt Japończyków • Okna • projekty domów • montażownica • mapa anglii
FOTOGRAFIA www.104.touristblog.eu tanie serwery MALARSTWO MALARSTWO

wiersze wiersze wiersze wiersze wiersze wiersze wiersze diety ulotki prognozowanie finansowe lokata terminowa