koncertów Chopina w Warszawie.
W jednym z listów do Woyciechowskiego pisał Chopin z powodu swych koncertów w Teatrze Narodowym: "Chciałbym być Pod Kopciuszkiem, aby słyszeć rozprawy, jakie się tam musiały toczyć o moją osobę". Kawiarnia Pod Kopciuszkiem była poniekąd kawiarnią teatralną: raz dlatego, że znajdowała się w pobliżu teatru, przy ulicy Długiej, a po wtóre, że w niej o pewnych godzinach stale schodzili się ludzie ze sfer teatralnych. Rej tu wodzili Osiński i Kurpiński. Bywał tu czasami i Chopin. O ile jednak Pod Kopciuszkiem gromadziła się starsza generacja artystyczna, hołdująca klasycyzmowi i tragedii francuskiej, o tyle młodzi romantycy, pełni zapału dla pieśni gminnej, dla poezji niemieckiej i angielskiej, najbardziej sobie upodobali Dziurką w pałacu Teppera przy ulicy Miodowej. To była kawiarnia ówczesnej "młodej Polski", tutaj w pewnych godzinach schodziła się młoda cyganeria literacka i artystyczna, pełna kultu dla Goethego i Schillera, Byrona i Walter Scotta, Mickiewicza i Lelewela. Tutaj stałymi gośćmi, przychodzącymi na kawę i dzienniki, a głównie dla gawędy, byli Maurycy Mochnacki, Bohdan Zaleski (o ile z Sochaczewa
— 172 —