autorem najrozmaitszego rodzaju etiud fortepianowych, Karolem Czernym, uczniem Beethovena, a nauczycielem Liszta i Thalberga. "Z Czernym poznałem się za pan brat. Na dwa fortepiany często u niego grywałem. Dobry człowiek, ale nic więcej." W każdym razie wrażenie, jakie młody twórca Wariacji z Don Juana zrobił na autorze Toccaty, wypadło bardzo na jego korzyść. Czerny był dlań z prawdziwie serdecznym wylaniem, graniczącym aż z czułością. "Czerny - pisał o nim ironicznie Chopin w jednym ze swych listów do domu - czulszy aniżeli wszystkie jego kompozycje." Nie mógł tego żadną miarą powiedzieć o suchym i sztywnym kompozytorze różnych miernych muzyk baletowych, hrabi Robercie Gallenbergu, przedsiębiorcy Kärntnertortheatru, głośnym nie tyle ze swego talentu kompozytorskiego, wszystko bowiem, co skomponował, było bez trwalszej wartości, ile z tego, że był ożeniony z piękną hrabianką Giuletą Giucciardi, tą samą, w której niegdyś kochał się młody Beethoven i która go natchnęła do napisania słynnej Sonaty księżycowej, jej dedykowanej. Z tego względu mogła niezbyt sympatyczna figura szczęśliwego rywala Beethovena budzić niejakie zainteresowanie we Fryderyku. Zresztą był to człowiek nieciekawy, w sferach
— 16 —