oryginalną... Zachęcajmyż artystę, niech się nie uwodzi dymem kadzideł, niech trwa w chwalebnym zapale, niech mierzy bacznym okiem drogę, która mu do przebycia pozostaje. Zdanie to i życzenie potwierdzi zapewne szanowny profesor, który go dotąd prowadził i nie dopuści, aby tak znakomity uczeń oddany był w ręce natrętnych obrońców, co przez zbyteczne pochwały szkodzą sztuce i zarówno krzywdzą chwalonych, jak chwalących.
A.
Artykuł ten zwrócił na siebie uwagę piszących, a jeden z nich, Ordyniec, poświęcił mu nawet dnia 10 kwietnia w nrze 10 swego "Dekameronu Polskiego", w przeglądzie prasy, kilka słów aprobaty.
Pan A. nadesłał do nru 60 "Gazety Polskiej" artykuł, w którym powstaje na krytyków, co albo zbytecznie chwalą, albo też zanadto ganią. Potem mówi przeciw zbytecznym pochwałom pana Chopin przez pana J. C, że tym sposobem może się zepsuć młody talent w drodze udoskonalenia.
— 158 —