to niewyraźnie, ale za to gra fortepianu tylko w części. Chcąc oryginalną grę oraz całość kompozycji objąć, potrzeba kilka razy w sali słyszeć koncerta p. Chopin, aby o nich mieć wyobrażenie dokładniejsze. Życzeniem jest przeto, aby p. Chopin, chcąc lepiej dać poznać swe dzieła współziomkom, raczył dać w sali redutowej kilka koncertów, bo dlaczegóż Polacy mają być ostatnimi w poznaniu szczytnych dzieł swego rodaka. J. C.
Nazajutrz po ukazaniu się tego sprawozdania wyszedł w "Kurierze Polskim" jeszcze jeden artykuł o koncercie Chopina, tym razem pióra Alberta Grzymały.
Jeszcze kilka słów o drugim koncercie Chopina. Powtórne odegranie Koncerta pierwszego przez p. Chopina w Teatrze Narodowym dozwoliło ogółowi słuchaczów bliżej i lepiej rozeznać wszystkie piękności jego kompozycji. Niejedno ucho, mniej nawykłe do muzycznych tonów, silniejsze tym razem odebrało wrażenie; bo dzieła muzyczne własnymi pięknościami jaśniejące, im częściej są słyszane, tym żywsze uczucia w nas obudzają. Nie będę wchodził w rozbiór szczegółów. Każde z nich ma piękności połączone z towarzyszeniem
— 151 —