W "Dzienniku Powszechnym" zdał sprawę z koncertu Chopina Józef Cichowski, a artykuł jego, wychwalając młodego wirtuoza, podnosił zasługi Elsnera jako jego mistrza, przy czym jednocześnie zawierał złośliwy przytyk pod adresem Kurpińskiego.
Drugi koncert pana Chopin zadowolnił słuchaczów równie jak pierwszy; kompozycja i gra zupełnie oryginalna zrobiła na znawcach i nie znających muzyki wrażenie: bo prawdziwie wielkie dzieła mają to w sobie, iż wszystkich zachwycać muszą. Skromna recenzja o pierwszym koncercie, umieszczona w "Dzienniku Powszechnym", acz rzetelna i umiejąca cenić dzieła pana Chopina, nie jest jeszcze dla Polaka dostateczną. P. Chopin, prowadzony ręką rektora Elsnera, został usposobiony do wielkich dzieł wyższego stylu i prawdziwego dobrego gustu; za to Polacy są winni wdzięczność rektorowi, bo jego jest dziełem, iż panem Chopin przed Europą już dzisiaj chlubić się mogą. Szczęśliwy p. Chopin, iż dostał takiego mistrza; bo gdyby był się uczył kompozycji od jakiego młodego rossinisty, to chociaż jego geniusz rzuciłby jarzmo mierności, lecz byłby dopiero za kilka lat tym, czym jest
— 149 —