znawców, pan Chopin grał tego wieczora na fortepianie wiedeńskim, jakiego zwykle Hummel używał w swoich koncertach. Uważano, że tony jego, jakkolwiek mniej silne od tonów fortepianu angielskiego, były przecież wyraźniejsze, wszakże pomnąc na budowę naszego teatru, wątpić należy, ażeby jaki bądź fortepian okazał się na nim dostatecznie mocnym. Adagio i Rondo z Koncertu 1-minor własnego utworu Pana Chopin, które na pierwszym jego koncercie tak powszechnie się podobało, nie mniejsze na wszystkich, a na tych, co je już słyszeli, nierównie większe zrobiło wrażenie.
Sprawozdawca "Kuriera Polskiego", pochwaliwszy Chopina za wirtuozostwo gry i talent kompozytorski, uczynił poważne zastrzeżenia odnośnie do improwizacji. Sprawozdawcą tym, jak i poprzednim razem był Mochnacki.
Drugi koncert p. Chopin pod każdym względem był jeszcze szczęśliwszym od pierwszego. Kompozycje powtórzone, lepiej pojęte, więcej też się jeszcze podobały. Nowe Rondo, karpackich góralów przypominając melodie, wielkie bardzo zrobiło wrażenie. Talent samej egzekucji wyraźniej się okazał, bo instrument trafniej
— 147 —