spodziewać, że bez pożegnania powtórnego Warszawy nie opuści.
A.
W dwa dni później, a w sam dzień drugiego koncertu Chopina, ukazał się w tymże "Kurierze Polskim" następujący artykuł:
Ukształceńsze kobiety mają zwyczaj powierzać papierowi wrażenie, jakie potoczne wypadki na nie czynią. W tych zwierzeniach się jest często wiele nowych myśli, a zawsze wiele uczucia. Udało nam się jedno takowe zaraz po środowym koncercie Chopina napisane uchwycić i udzielamy go czytelnikom naszym:
17 marca 1830 o 11 wieczór Wracam z koncertu Chopina, tego artysty, którego słyszałam grającego w 7. roku, kiedy był dopiero nadzieją... Jakże dziś gra piękniej! Co za biegłość, jaka równość. Doskonalsza zgoda między dwiema rękami niepodobna. Gra z taką pewnością, tak czysto, że jego Koncert można by porównać do życia człowieka sprawiedliwego: żadnej dwuznaczności, fałszu,
— 137 —