Z innych pism tylko jedna "Gazeta Warszawska" nie dała się ubiec "Kurierkowi" Dmuszewskiego, a sprawozdanie jej, wydrukowane tegoż dnia, 18 marca, brzmiało jeszcze pochlebniej dla Chopina:
Rodak nasz JP. Fryderyk Chopin, którego talent muzyczny od tak dawnego czasu był powszechnie chwalony i uwielbiany, dał się na koniec słyszeć na dniu wczorajszym publicznie w koncercie na fortepianie. Na kilka dni przed dniem koncertu wszystkie bilety do lóż i krzeseł rozkupionymi zostały, tak dalece ciekawość publiczności warszawskiej była wielka, którą nasz młody artysta w najprzyjemniejszy sposób zaspokoił. Pan Chopin dał się trzykrotnie słyszeć tego wieczoru w dziełach swego własnego utworu, których układ odpowiadał doskonałości wykonania. Wszystkie zalety znamionujące wirtuoza na fortepianie łączy pan Chopin w najwyższym stopniu: moc, biegłość, a nade wszystko czucie - stanowią jego główną zaletę, każde uderzenie klawisza jest u niego wyrazem serca. Publiczność warszawska umiała ocenić rzadki talent swego rodaka, mającego wkrótce w dalekich krajach być
— 126 —
Polecamy: