polskiego porozrzucane łzy po polach, w diademie ludzkości się zebrały na diament piękna, kryształami harmonii osobliwej. To jest, co największego sztukmistrz może uczynić, i to uczynił Fryderyk Chopin. Cały prawie żywot (bo część główną) poza krajem spędził dla kraju. To jest, co największego dopiąć może wychodziec, i tego Fryderyk Chopin dopiął. Wszędzie jest, bo w Ojczyzny duchu mądrze przestawał i w Ojczyźnie spoczął, bo jest wszędzie. Kochanowski skarżył się czasu swego: "Tymoteusza, sławnego muzyka Ateńskiego nie wygnano, jedno że był jedną strunę do swego instrumentu przyczynił: ale za naszego wieku nie jedne, ale dziesięć strun do lutnie przydano: a pieśni dzisiejsze tak daleko są różne od Boga rodzice jako i obyczaje od Statutu. Taka to odmiana w muzyce czyni odmianę i w Rzeczypospolitej..." Kochanowski w Sobótkach pierwszy ludu poezję uczonemu światu uwidomił, w muzyce Chopin to uczynił.
Paryż dnia 18 października 1849. C. K. Norwid
Poznańska "Gazeta Polska" zamieściła w dwóch felietonach, dnia 11 i 12 listopada, bardzo obszerną
— 139 —
Polecamy: