nieobecności do Paryża przede wszystkim myślał o Marii Wodzińskiej, o którym to "epizodzie przeszłości" rad by zapomnieć, a jakoś zapomnieć nie mógł. Stąd prośba do Fontany, ażeby i temu także, jeżeli potrafi, zaradził. "Każ także, moje kochanie, w nowym mieszkaniu, kiedyś taki sprawny człowiek, żeby mi żadne czarne myśli ani duszące kaszle nie przychodziły; pomyśl, żebym był dobrym i zmieć mi, jeżeli możesz, wiele epizodów przeszłości. Nieźle by było także, żebym kilka lat wielkiej, ukończonej pracy zastał. Zobligujesz mię bardzo tym, jako też jeżeli sam odmłodniejesz albo zrobisz, że się nie urodzimy." Znaczyło to bądź co bądź, że wracając jakby na nowe życie, którego symbolem miało być nowe mieszkanie, zaczynał Chopin tę swoją vita nuova w nastroju smutnym, niewolnym od różnych "czarnych myśli", którym, choć chciał, nie mógł się opędzić nawet przy boku pani Sand!
— 189 —
Polecamy: