którym mi z detaliami o przenosinach piszesz. Podziękować Ci nie mogę dosyć za Twą przyjacielską prawdziwą pomoc. Detalie mnie bardzo interesowały, że narzekasz i że Jasio krwią pluje. O mojej matce wieść jakkolwiek przyjemna, dosyś żeby od Platera wyszła, aby łgarstwem była. O Antku nie tak prędko będą wiadomości. Po cóż by pisał? Chyba długi płacić, a tego w Polsce nie ma zwyczaju. Dlatego Ciebie Raciborski tak wysoko ceni, że nie masz polskich zwyczajów, polskich nb., wiesz, że nie tych polskich, co Ty wiesz, a ja rozumiem. Mieszkasz więc pod 26 numerem. Czy ci dobrze? na którym piętrze i ile płacisz? To mnie teraz bliżej Paryża interesować zaczyna, bo także o stancji pomyśleć będzie trzeba, ale to dopiero po moim przyjeździe. Grzymała czy zdrowy? Pisałem niedawno do niego. Od Pleyela nie miałem tylko ten list, co przez Ciebie pisał temu miesiąc i więcej. Pisz pod tym samym nazwiskiem, ale rue et hotel Beauveau. Czy Wieck dobrze grała moją Etudę? Jak też mogła zamiast czegoś lepszego wybrać właśnie Etudę najmniej ciekawą dla tych, co nie wiedzą, że to na czarne klawisze. Lepiej było cicho siedzieć. Zresztą nie mam Ci nic pisać, tylko że Ci życzę szczęścia. Chowaj moje manuskrypta,
— 155 —
Polecamy: