Jak z przyjemnością uiściliśmy się z obowiązku obszerniejszego przeglądu z tych dzieł, które szanowna redakcja "Tygodnika Literackiego" na nas włożyła, tak pilnie i w przyszłości baczyć będziemy, jaki kierunek i dążność weźmie geniusz p. Chopina; Pan Chopin stanął dziś na wysokim stanowisku. Należy wyłącznie do naszego narodu; naród więc o nim wiedzieć powinien. Jak ktoś do cudzoziemca pewnego powiedział, że nie masz Polaka, który by nie umiał kilku śpiewów historycznych na pamięć, tak przyjdzie czas, w którym Chopina dzieła przejdą w naród, bo są rodzime, niepokalane i czysto polskie. Tego tła i znamienia narodowości w utworach Chopina żaden wpływ obczyzny: ani bezdenna głębokość niemieckich, ani zalotna lekkość francuskich kompozytorów, zatrzeć nie zdołał. Lecz jak jedno życzenie rodzi drugie, tak i my z utęsknieniem wyglądamy tych czasów, w których usłyszymy samego mistrza wykonującego swe dzieła. Niedawno temu gruchnęła wieść, że p. Chopin ma zamiar udania się do Warszawy w celu odwiedzenia swej familii. Jeśli prawda, oby nie chciał pominąć naszej prowincji, która pierwsza się na nim poznała i pierwsza mu oddała cześć przynależną. Wtedy mu dopiero serdecznie wybaczymy uchybienie, które
— 156 —
Polecamy: