lepiej odpowiadać się zdaje słowom poety, mówiącym o zamęcie w uczuciach dziewczyny. I w tej piosence widoczna jest - dla Sikorskiego - intencja kompozytora odznaczenia jedynych chwil wydatniejszych, przy wzmiance o wesołych i smutnych pieśniach; jest to jednak chwilowe tylko, ale naturalne niezmiernie, w samej naturze modulacji muzycznej zaczerpnięte. Wstęp instrumentalny i takiż koniec tej piosenki nic nie mają wspólnego z sobą ani z przygrywką do melodii, ani z melodią samą. To zaniedbanie związku między ważniejszymi częściami kompozycji częste jest w pieśniach Chopina... Lekceważenie to usprawiedliwione być może pospiesznym szkicowaniem, widocznym we wszystkich pieśniach twórcy Nokturnów. Słuszną czyni uwagę Sikorski, że gdyby je był Chopin sam wydawał, pewnie by ich tak nie zostawił; bo mimo całej swobody fantazji nie zwykł był odstępować od przepisów nauki, opartych na dobrym pojęciu sposobów, jakimi muzyka dla zawładnięcia uczuciem posługiwać się może. Takim szkicowym charakterem odznacza się również muzyka i do Hulanki Witwickiego. Wybór tej właśnie piosnki do opracowania muzycznego może budzić niemałe zdziwienie, jeśli się zważy wykwintne usposobienie Chopina, które go - o ile
— 85 —
Polecamy: