podobnąż, lubo łagodniejszą jeszcze linią wzbić się po drugiej stronie do góry[...] O części środkowej Nokturnu, tak pełnej niepokoju, komentarze byłyby zbyteczne. Jej cichy i namiętny początek jej gwałtowne, lubo krótkie crescendo, jej nagły spadek do pianissima czynią z niej jakby burzliwy nawias w cichym i spokojnym wylaniu młodzieńczej duszy. Temat pierwszy wraca, a z nim spokój i elegancja, wykwintnemu właściwa Chopinowi." Ehlert, który należy do tych, co najsubtelniej wnikają w tajniki muzyki Chopina, tak charakteryzuje ten Nokturn: "W najbardziej uwielbianym Nokturnie Fis-dur okazuje się główny temat w tak bogatym przystrojeniu, że nasuwa się myśl, iż cały utwór ogranicza się na formie arabeskowej dla wyrażenia jego poetyckich intencji. Nawet część średnia zbliża się do tego, co by można nazwać tragicznym stylem ornamentu. Tło myśli ukrywa się za gęstą zasłoną, ale zasłona także musi być ozdobą". Zarówno o tym, jak i o pięciu poprzednich nokturnach, w które Chopin najwięcej może włożył "swych uczuć kwiatów", śmiało powiedzieć można, że są to utwory pełne najwyższej elegancji, nieraz smutku i bólu i że są, nie tylko najwymowniejszym komentarzem do młodości Chopina, do historii uczuć przed rokiem 1831, ale
— 64 —