w Towarzystwie. Co się tyczy udziału w czynnościach Towarzystwa, to najprawdopodobniej ograniczał się on do uczestniczenia w dwu dorocznych uroczystych posiedzeniach, odbywających się każdego 3 maja i 29 listopada.
Zaprzyjaźniony z generałem Bemem, który był bardzo czynny na emigracji, Chopin zapisał się również i do założonego przezeń w roku 1835 Towarzystwa Politechnicznego Polskiego, rozwiązanego już w roku 1836.
Jeżeli chodziło o obiadki, ale skromne, to było to specjalnością Towarzystwa Polskiego, w potocznej rozmowie nazywanego po prostu "klubem", a mającego swój lokal przy rue Godot de Mauroy 18. Celem było tu "przepędzenie czasu przyjemne, użyteczne i oszczędne, czytanie dzienników, pism i dzieł, bilard, gry w karty (przez dyrekcję wskazane) i inne gry towarzyskie, z wyłączęniem gier hazardowych, oraz stołowanie się członków tanie i wygodne". Członkowie dzielili się na honorowych, stałych i czasowych. Prezesem był Ludwik Plater. Klub ten, do którego wraz z Chopinem należeli jego wszyscy przyjaciele, znajomi i koledzy trzymający z obozem
— 107 —