F.Chopin sitemap

Weissen Schwan" na Kaiserstrasse - mógł i on powiedzieć o sobie: Alea iacta est. Losy były rzucone istotnie. Ale jeżeli miał jakie obawy, gdy sią zbliżał do celu swej podróży, to od pierwszej chwili, gdy sią tu zetknął z Wodzińskimi, mógł być najlepszej myśli. Maria, po prostu uradowana jego przyjazdem, okazywała się milszą jeszcze, niż nią była rok temu, a to samo mógł powiedzieć o reszcie rodziny, przede wszystkim o samej pani Wodzińskiej, która wcale się nie taiła z prawdziwie macierzyńską życzliwością, jaką miała dla niego, i umiała okazać się wdzięczną za wszystko dobre, które świadczył jej najstarszemu synowi w Paryżu. Wprawdzie mógł żałować, że pani Wodzińska była tu sama, z córkami tylko, że pan Wodziński wraz z dwoma młodszymi synami, Feliksem i Kazimierzem, przebywali w kraju, na wsi u siebie, ale z drugiej strony właśnie dzięki tej okoliczności niewątpliwie czuł się swobodniejszy, mniej skrępowany. Jakoż przeżywał bardzo miłe chwile, bo nie dość, że sam zaczynał kochać coraz goręcej, ale i w Marii dostrzegał coraz więcej wzajemności. Choć jednocześnie w Marienbadzie przebywało mnóstwo Polaków, między którymi nie brakło i jej bliskich znajomych, pani Wodzińska nic jakoś nie

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 46 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
projekty domów parterowych • nowe projekty domów • sklep nurkowy • Diety • tani hosting
karty lojalnościowe filmiki rolnictwo gsm

wiersze Olimpiada