sądzę, tournée koncertowe mogłoby pokryć koszta podróży, tym więcej że ponieważ w Niemczech bardzo się interesują twymi kompozycjami, to każdy byłby ciekawy Cię usłyszeć". Że jednak w Warszawie, w domu Chopinów, wiedziano już, jakie uczucie Maria Wodzińska wznieciła we Fryderyku, o tym go mógł przekonać obszerny przypisek Ludwiki, która uzupełniając wiadomości z domu, zakomunikowane mu przez ojca, między innymi napisała i następującą: "Jak powiedziałam Lindowej, że może na przyszły rok do Drezna pojedziesz, odpowiedziała: Oui, si certaines personnes y sont. O, Maria uchwyciła jego serduszko; mais vous, Madame, et moi qui l'avons connu..., i znów rekapitulacja z tego, co za każdym jej widzeniem opowiada nam o koncercie, o Chodkiewiczu... Mon Dieu, il mangeait des épinards quand je l'ai fait appeler; mes pauvres chevaux attendaient et il ne venait pas... ce qu'aussi M-me W. l'accaparait comme elle pouvait, elle taisait assesoir toujours entre elle et Marie; cette jeune personne qui est extremement bien, le genait..." Powyższy ustęp mógł dać do myślenia Chopinowi, świadczył bowiem, że w jego rodzinie nie przywiązywano zbyt wielkiej wagi do tego, co donosił o "małej Maryni" i swej projektowanej podróży do Drezna,
— 28 —