się pomiędzy jedną skłonnością a drugą. Młoda paryżanka przyjmowała go mile, wszystko szło jak najlepiej, aż tu razu pewnego wchodzi Chopin z innym muzykiem, głośniejszą podówczas cieszącym się sławą. Panienka wskazuje pierwej krzesło gościowi pierwszy raz widzianemu, nim pomyślała o Chopinie. Wyszedłszy z jej domu, nigdy już więcej nie wrócił i natychmiast o niej zapomniał."
Podobnie starał się zapomnieć i o Marii Wodzińskiej. Uważając, że wszystko, co od 1835 roku zaszło między nimi, jest już skończone, zebrał wszystkie listy, które miał od Wodzińskich, przy czym nie zapomniał również i o owej róży, którą dostał od Marii w zamian za swego słynnego Walca 1-moll, wszystko to włożył w dużą kopertę, na której napisał dwa wymowne słowa "Moja bieda", po czym, obwiązawszy je różową wstążką, schował do biurka na wieczną rzeczy pamiątkę.
VI
Tymczasem rodzice Marii, nic nie wiedząc o rezygnacji Chopina, wciąż jeszcze trwali w swym braku decyzji, a nie
— 132 —